sobota, 24 sierpnia 2013

Chocolate coffee - simply the best

...z cyklu "Uroda życia"

 
Z nadzieją na...

 

Popołudniowa drzemka Maluszka to rzecz zbawienna po całym przedpołudniu noszenia na rękach i wyśpiewywania rozmaitych piosenek zapamiętanych z dzieciństwa w celu uspokojenia szkraba. No, nie przesadzajmy, absolutnie nie pamiętam ich w całości, ale najlepsze fragmenty piosenek "Gdzie strumyk płynie z wolna..." albo "Bum cyk cyk i rata rata, nie ma to jak los pirata..." utkwiły mi w głowie już na wieki.


Popołudniowej drzemki Maluszka nie wolno zmarnować na zaległe prace domowe. W żadnym wypadku. Wszak żyję niespiesznie i na luzie, a starsze Dzieci na wakacjach, więc nie będę przejmować się niczym, tylko zafunduję sobie wizytę w Mojej Domowej Kawiarni :))

Podstawowa "trójca"

A co tam! Zaszaleję z kakao...

Najpierw dwie łyżeczki arabiki

 

Do tego dwie słodkiego kakao

Gorąca woda

Najlepszy tygodnik, leżak i mleko

Magic moment :)

"Trwaj, chwilo, jesteś piękna..."

2 komentarze:

  1. Długo tak udało Ci się poleniuchować? bo mój synek to ma radar jak tylko zaśnie a mamusia postanowi sobie poczytać coś lub poleniuchować to się budzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy akurat jakieś pół godziny. Ale bywa różnie, czasem dokładnie tak, jak piszesz. Dlatego te chwile są takie cenne i takie piękne.

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.