poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Just coffe

Uwielbiam kawę. Całe szczęście, że moje karmione naturalnie Dziecko także :)) - to znaczy nie reaguje na nią nijak. Nie wije się w bólach i nie bryka po nocach. Za to śpi. Czym zadaje kłam wszelkim ostrzeżeniom przewrażliwionych doradzaczy, jakoby kawa była powodem nadpobudliwości dzieci. Niektóre mamy nawet herbaty na intencję nocnego snu dziecka i swego nie piją. Ja odwrotnie. Dlatego uważam się za szczęściarę. 


A to moja domowa popołudniowa kawiarnia. Gdzie kawa bardzo niewyszukana, za to pyszna. I tania. Z dyskontu. Ale może jeszcze kiedyś doczekam się ekspresu. Nie takiego na te śmieszne kapsułki, tylko prawdziwego. Co mieli ziarna bezpośrednio przed przyrządzeniem kawy. Taki ekspres jest drogi, więc jeszcze nie teraz. 

Teraz cieszę się tym:

To słońce w mojej kuchni...

Podstawa to 100 % Arabica - cena nie ma tu znaczenia. Jako że nie dysponuję ciśnieniowym ekspresem ani kawiarką, zadowalam się pyszną rozpuszczalną. 


Dziś mam ochotę na odrobinę podrasowany smak, więc biorę szczyptę cynamonu i dodaję do filiżanki. Powstaje piękny aromat, tylko niestety cynamon raczej się nie rozpuszcza i dlatego widać go na powierzchni. Zwłaszcza gdy doleje się do kawy mleka.

Smacznego!

Tak zrobię, ponieważ popołudniową kawę traktuję jak pyszny deser, który jednocześnie mnie orzeźwia. No i po prostu uwielbiam moje wielkie białe filiżanki. Oprócz smaku mam też przyjemność z patrzenia na nie. Dziwne? Nie szkodzi. To moje chwile relaksu.

3 komentarze:

  1. Też jestem mamą karmiąca juz blisko rok i z kawy też nie rezygnuje bo synek nie reaguje na kofeinę w mleczku mamusi a po za tym :)jak przetrwać cały dzień po kilku pobudkach nocnych:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy szczęściarami. I święte słowa, to co piszesz.

      Usuń
  2. Dziś budził nas co 2 godz i jak tu by bez kawy przetrwać?

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.