wtorek, 3 września 2013

Post scriptum

... "Czytam sobie"

 
A ja ciągle o wakacjach, na których nie byłam

 

Napisałam jeszcze w niedzielę:

 

A jakby kto pytał, co poprzedni wpis ma wspólnego z tematem mojego bloga (My Slow Nice Life), to spieszę (ale powoli:) wyjaśnić, że właśnie ma i to bardzo wiele.


Gdyż my slow life ma być oprócz tego jeszcze i nice, a ja tak to rozumiem, że jeśli slow, to na wszystko mam czas, jak jeśli jeszcze nice, to mam czas na to, na co chcę mieć. Zatem na takie sobie luźne myślenie, czyli różne "dyrdymałki" również, a może i zwłaszcza.

I dlatego dziś na obiad frytki z piekarnika plus jakaś surówka. Bo dziś swój czas poświęciłam (i poświęcam nadal, jak widać) na takie oto notowanie różnych "światłych" myśli, które - jak to u grafomana - natrętnie mnie nachodzą. A ja je niespiesznie spisuję, bo mogę. Bo niedziela, wszyscy w domu i w razie czego (obudzenia się Dziecka) Ktoś Inny może zadziałać na niwie Macierzyństwa - Ojcostwa, a lepiej powiedzieć: Rodzicielstwa. I oto właśnie dochodzę do refleksji, iż niesłusznie się nie tak dawno irytowałam z powodu niemożności pogodzenia życia slow i takiegoż żywienia się, bo jest to wybór "albo-albo" i w ogóle nie do pogodzenia. A teraz oto spłynęło na mnie olśnienie, że przecież skoro ma być całkiem slow, niespiesznie i ogólnie na luzie, to opozycja ta jest fałszywa, wszak do wyboru takiego nikt mnie nie przymusza. Zaprawdę, genialne! I dlatego irytacja moja uprzednia śmieszną była, nawet bardzo. Ale to z dzisiejszego już punktu widzenia, gdy wybór padł na slow life. Oto do czego prowadzi leniwy, chlapiący deszczem pierwszowrześniowy niedzielny poranek.

Ciekawe, do jakich wniosków zacznę dochodzić w przyszłości, gdyż człowiek się przecież rozwija, a już najbardziej, jak ma czas na swobodne myśli błądzenie i snucie, a nie tylko ciągłe ich gnanie i naprowadzanie na jedynie słuszne tory wiodące ku jedynie słusznemu celowi nazwanemu aktualnie będącym na tapecie tematem projektu w pracy.

I tyle. Jutro może będzie porządny obiad lub kolacja. Jutro może wybiorę opcję "slow food". Może.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.