poniedziałek, 28 października 2013

Minimalistycznie. Ratunkowo. Granatowo

... z cyklu "Co w szafie piszczy?"

 


Minimalistycznie. Z powodu minimalnej inwencji kolorystycznej. 

Granatowo. Granat to moja czerń. Od zawsze. Niby różnica nie taka wielka, a jednak. W czerni wolę się nie oglądać. Jest słabo. Bardzo, bardzo. Co innego granat. Wszystkie odcienie, nawet te najciemniejsze. Tak mam.

Ratunkowo. No więc dawno temu całkiem przypadkowo okazało się, że wrzucenie na siebie kilku sztuk odzieży reprezentującej ten sam kolor albo chociaż jego zbliżone odcienie, daje całkiem zadowalający (mnie na pewno) efekt. Nie wymaga to kombinowania i wielkiego namysłu, a da się wyjść do ludzi i nie straszyć niechlujstwem. 
Co może grozić, gdy tak właśnie bez namysłu zarzuci się na siebie ciuchy w różnych kolorach.

To moja kolejna metoda ratunkowa - JEDEN KOLOR wszystkiego. 

No, tak z grubsza. Bo torba i buty jednak granatowe nie są. Ale biorąc pod uwagę, że się do każdego zestawu ubrań osobnych dodatków nie posiada, trzeba się zadowolić tym, co jest i tylko patrzeć, aby z grubsza w oczy nie kłuło:)


Zestaw ze zdjęć powstał zupełnie przypadkowo z absolutnego braku czasu przed wyjściem do pracy. Tak mi się spodobał (czytaj: tak dobrze się w nim poczułam), że go zapamiętałam i zapamiętale:) stosuję do dziś.

Podobny los spotkał w mojej szafie kolor ciemnobrązowy, ale o tym może innym razem...

4 komentarze:

  1. Mm tez taki kolor "ratunkowy" na cieplejsze dni. Wszystko od bezu, przez écru po lamana biel... Ile to sie potem czasu zaoszczedza. Tak mi sie te kolory podobaly, ze az ostatnio zauwazylam, ze niektore czesci odziezy bardzo sie juz zuzyly.. Przyjdzie odnowic.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie to "odnawianie" będzie przyjemne, co? Lubię odnawiać:)

      Usuń
  2. Podoba mi się, a jasna torba jest przyjemnym akcentem jaśniejszych odcieni :-) Bardzo lubię granat. Mam wrażenie, że mamy podobny typ urody (choć niewiele Cię widać na zdjęciach;-) i upodobanie do pasujących nam raczej chłodnych kolorów-granatów, czerwieni, szarości :-) Uwielbiam też zielony, ale nie każdy odcień :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię zieleń i też nie każdy jej odcień mi pasuje:)

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.