poniedziałek, 14 października 2013

Optyka arcybiskupa

... z cyklu "Czytam sobie"

 


Podobno adwokaci to "papugi" cynicznie własnym, sprawniejszym od innych, językiem wykorzystujące ułomności języka cudzego w celach nie zawsze godnych szacunku. Czyżby?


No więc można tak:

abp Józef Michalik w portalu Gazeta.pl odnośnie postępowania z pedofilami wśród kleru:

"Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga."


I można tak:

mec. Michał Kelm w "Tygodniku Powszechnym" nr 41:

"(...)Każdy bowiem przypadek dziecka, które staje się ofiarą pedofila, wskazuje, iż coś istotnego przegrała także jego rodzina. (...)zwykle okazuje się, że pedofil wykorzystał jakąś jej dysfunkcję, a nawet patologię, która zaczęła niszczyć dziecko dużo wcześniej."

Odpowiednio ustawiona optyka potrafi z tej samej treści uczynić kompletnie różne informacje. I w dodatku wiele powiedzieć o wrażliwości nadawcy.

Smutne, że arcybiskup tu poległ.

"Tygodnik" wyszedł z datą  13 października 2013 r., jednak w obiegu pojawił się już 9 października, a więc nie można w żadnym razie stwierdzić, że adwokat chciał cokolwiek "ugrać" na wypowiedzi kościelnego dostojnika i napisał to samo, tylko rzecz ukazał z lepszej strony. Umówmy się , że to strona jedyna właściwa i każde inne postawienie sprawy jest skandalem.

Mimo wszystko póki październik i liście na drzewach... Pięknie


1 komentarz:

  1. Jak dla mnie Michalik jako człowiek wykształcony powinien bardziej się zastanowić co mówi i gdzie jego wrażliwość do cholery . Pedofilia to coś strasznego za co powinni surowo karać a nie wsadza na chwile jegomościa do więzienia i po kilku m-cach juz jest na wolności bo go resocjalizowali.

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.