poniedziałek, 9 grudnia 2013

Pomikołajowo

... z cyklu "Uroda życia"

 

Choroba chorobą, a Święty Mikołaj i tak był niezawodny! 



To między innymi wypadło z Jego worka:) Odpowiednio do wieku "Klientów":))


"Mała ciężarówka" to kolejna książeczka z serii - po "Małej kaczuszce" i "Małym samolocie". Równie urocza i absolutnie wyjątkowa językowo:)

Mnie absolutnie kładą na łopatki uśmiechnięte mrówki


8 komentarzy:

  1. Fantastyczne, dzięki za podpowiedź ;)
    Pozdrawiam,
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaś też dostał bajki i małe książeczki od Mikołaja:),ale to chyba dlatego,że ja jestem znana z zamiłowania do książek i chcę by moje dziecko tez lubiło książki nie bało się ich:) . Na razie rodzice czytają ,ale za pare lat może sam poprosi Mikołaja o takie prezenty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprosi na bank:) Właśnie dlatego, że rodzice czytają. Lepsza metoda jeszcze nie została wynaleziona.

      Usuń
  3. No bosko wyglądają. Cóż praca może być powodem do radości - co dla niektórych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że dla niektórych... Dobrze ma ten Mikołaj:)

      Usuń
  4. słodkie te mrówki, faktycznie:)

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.