środa, 11 grudnia 2013

Risotto niepodległe:)

... z cyklu "Gotuję sobie"

 


Niepodległe, bo - jak to zwykle u mnie - z mrożonki "8 składników":



Skład widać na fotce, więc nie będę się powtarzać. Najbardziej kręci mnie ten pasternak:). I przypomina mi się powiedzonko z dzieciństwa: "Figa z makiem z pasternakiem". I ono tu pasuje jak ulał - to moja prywatna deklaracja niepodległości. Choć tak naprawdę nikt mi tych mrożonek nie ma za złe.


 Dziecko delikatnie włożyłam do kojca, a 8 składników wrzuciłam brutalnie na rozgrzany olej do brytfanki.





Dałam tylko sól, granulowany czosnek i ziołowy pieprz. Pieprz trzymam w "niewyjściowym" słoiczku, a nie mam dodatkowej torebki, którą mogłabym wykorzystać do zdjęcia, więc go nie sfotografuję, ale chyba nie będzie miał mi za złe:)


Podsmażyłam 8 składników:) z przyprawami i dosypałam ryż "paraboiled", czyli z woreczka, a dokładnie z dwóch woreczków.

Abrakadabra! Czary-mary!

Usiłując zrobić wyraźne zdjęcie, zaparowałam obiektyw i omal nie spaliłam ryżu...


... a jedynie pozwoliłam mu lekko przywrzeć do dna. Ale co tam, odklei się, jak podleję go wodą.








No. I niech sobie bulgoce aż do wchłonięcia tej wody. 

 
Potem znów jej doleję i będę to robić, dopóki ryż nie zmięknie. 


 W razie czego doprawię.


Gotowe!


Obiadek wygląda tak:

Zachodzę w głowę, gdzie podziała się brukselka?

A pole bitwy tak:


6 komentarzy:

  1. Rzeczywiscie, byla brukselka... Ja bym do smaku dodala kilka pieczarek i cebulke z patelni...
    No ale wtedy robi sie juz danie mniej "ekspresowe", co przy maluszku ma spore znaczenie.
    Pozdrawiam Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym dodała, ale to "spore znaczenie" mi przeszkadza:)

      Usuń
  2. musieli przyoszczędzić na brukselce:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej Mąż nie cierpiał - stroni od brukselki:)

      Usuń
  3. o matko, jak Ty to robisz, że gotujesz i jeszcze wszystko tak dokładnie fotografujesz ;-)

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.