wtorek, 4 lutego 2014

Odetchnij głęboko i policz do dziesięciu

... z cyklu "Uroda życia"


Poniosło mnie ostatnio, oj poniosło! Czego u siebie nie lubię, ale!


A przecież miało mi tu być tak cieplutko, tak "slow", tak... No po prostu cudnie. Gdybym jednak nad pewnymi sprawami miała przechodzić - ot tak - do porządku dziennego, byłoby przede wszystkim złudnie

Tak więc dochodzę do wniosku, że - nie, nie wierzę, że ja to mówię, gdy zawsze, ze wszystkimi i nawet za sporą cenę chcę spokoju, aby stresu uniknąć - że jednak czasem można to, co się uważa za ważne, powiedzieć. Nawet tu. I nawet pomimo "nice" w tytule.

Dobra. Teraz będzie "nice". Proszę bardzo. Takie miłe mam wspomnienie:

Dawno temu w Tatrach...

8 komentarzy:

  1. widzisz, ja zawsze obawiałam się jakichkolwiek konfrontacji.
    a jednocześnie miałam wpojoną zasadę, że należy być zawsze miłym.

    nie, nie jest tak, że teraz nie jestem niemiła, albo, że tylko się konfrontuję. ;-)

    jednak: czasem to właśnie mówienie pewnych rzeczy- wymaga niesamowitej asertywności,
    a nie pójście na kompromis.
    i od jakiegoś czasu: uczę się mówić, a jednocześnie, pozostawać asertywna- i nie dać się przejąć byle czemu.

    a góry robią zen na wiele ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre słowa, warto zapamiętać. Dzięki:)

      Usuń
  2. Ja jestem z natury spokojną osoba a i mnie czasem ponosi i puzniej kac moralny i i rwanie włosów z głowy dlaczego się zdenerwowałam no,ale czasem najbardziej opanowane osoby tracą cierpliwość jesteśmy tylko ludzmi nie zaprogramowanymi maszynami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby jestem spokojna i ponoć dobra negocjatorka, ale ile mnie to czasem nerwów kosztuje to tylko ja wiem....
    Sprawdź proszę czy dostałaś mego wczorajszego maila, bo mógł wyładować w spadkach , a ja tyle serca w niego włożyłam :))
    Pozdrawiam
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, przepraszam, już zajrzałam, już odpisałam, baaaardzo dziękuję! Za serce i w ogóle:)))

      Usuń
  4. A ja uważam, że czasem warto jak się człowiek daje ponieść emocjom, wtedy robi to, co czuje, to, co uważa,a nie tylko kurtuazyjnie coś udaje.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo mi potrzebne teraz takie słowa, konkretne wsparcie.

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.