środa, 30 kwietnia 2014

Tadeusz Różewicz. Szkoda

...z cyklu "Uroda(?) życia"

 



Kochani ludożercy
nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
Naprawdę


Każdy to zna. Z podstawówki. Banalna oczywistość, prawda?


A co powiecie o tym?

spał na ławce
z głową złożoną
na plastykowej torbie

płaszcz na nim był purpurowy
podobny do starej wycieraczki

na głowie miał czapkę uszatkę
na dłoniach fioletowe rękawiczki
z których wychodził palec
wskazujący i ten drugi
(zapomniałem jak się nazywa)

zobaczyłem go w parku

między nagim drzewkiem
przywiązanym do palika
blaszaną puszką po piwie
i podpaską zawieszoną
na krzaku dzikiej róży

ubrany w trzy swetry
czarny biały i zielony
(a wszystkie straciły kolor)
spał spokojnie jak dziecko

poczułem w sercu swoim
(nie pomyślałem lecz poczułem)
że to jest Namiestnik
Jezusa na ziemi

a może sam Syn Człowieczy

chciałem go dotknąć
i zapytać
czy ty jesteś Piotr?

ale ogarnęło mnie
wielkie onieśmielenie
i oniemiałem

twarz miał zanurzoną
w kłakach rudej brody

chciałem go obudzić
i spytać raz jeszcze
co to jest prawda

pochyliłem się nad nim
i poczułem zepsuty oddech
z jamy
ustnej

a jednak coś mi mówiło
że to Syn Człowieczy

otworzył oczy
i spojrzał na mnie

zrozumiałem że wie wszystko

odchodziłem pomieszany
oddalałem się
uciekałem

w domu umyłem ręce 

Tadeusz Różewicz mówił o sobie, że utracił wiarę.

Mam nadzieję, że mogę tak sobie zacytować i że to nie jest nielegalne. Gdyby było, dajcie znać, proszę. Głupio się wymądrzać na temat poety, który "pisał, aby nie musieć mówić". Najlepiej jest go po prostu czytać.

6 komentarzy:

  1. nie znałam. rzeczywiście, nie trzeba słów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda,że odszedł,ale dobrze że zostały jego wiersze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zwłaszcza że uważał je za najważniejszy sposób wypowiadania się.

      Usuń
  3. Bardzo ceniłam Różewicza.

    Na klęczkach wielbiłam tę "poetykę ściśniętego gardła" jako rozchalpus barokowy w języku potoczysty.

    Smutno mi było nad jego smutkiem.

    Ucieszyłam się, jak przeczytałam to:

    http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/art,21312,znamy-ostatnia-wole-tadeusza-rozewicza.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakie wielkie Ci dzięki za ten link.

      Ja też rozchlapus:) Jak widać.

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.