piątek, 8 sierpnia 2014

Życia dzieło. Rozmówki małżeńskie. Blurb

...z cyklu "Uroda życia"



On:
Piszesz?

Ona:
No.

On (pomny zwyczajów Onej):
Byle nie do szuflady.

Ona(błyskotliwie, jak zwykle):
No.

On:
Do szafy.

 Bo Ona swoje szpargały trzyma w szafie.


To tyle w temacie twórczości osobistej.
Ponieważ normalnie twórczość znaczy tysiąc znaków po pięćdziesiąt złotych brutto. Blurb.
Jakie życie, takie "dzieło". Umowa o dzieło. Blurb.

12 komentarzy:

  1. nie zniechęcaj się, próbuj dalej ;)))

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No.

    Że tak lotnie powiem jako pisząca dzieła na dzieło. Eglebegle.

    OdpowiedzUsuń
  3. mężczyźni-potrafią zniechęcić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to była taka raczej troskliwa ironia, że wszystko do szafy, a powinno "byle nie":).

      Usuń
  4. oj chciała bym coś przeczytać z tej szuflady...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wróciłam z wakacji i nadrabiam wpisy:)
    Może zamiast pisać do szuflady to jednak lepiej na bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, chciałabym:), ale zarabiać trzeba. Mam wrażenie, że wieki Cię nie było! Na pewno dobrze wypoczęłaś, co?

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.