środa, 3 września 2014

Jeszcze tylko miesiąc:)

... z cyklu "Co w szafie piszczy"

 

Cieszę się, że jeszcze tylko miesiąc i koniec tego okropnego "eksperymentu" z ciuchami. Przez rok zdążyłam go znielubić, polubić, znów znielubić... Jeszcze tylko kilkanaście dni.

"Nowa" jest ta dziesięcioletnia bluza z Trolla na zdjęciu z 21 sierpnia. Na początku chodziłam w niej stale, później często, a ostatnie dwa lata leżała odłogiem, z wyjątkiem dwóch czy trzech razy, ale to jeszcze przed "Co w szafie piszczy". Ma wielki kaptur i baaardzo szerokie ściągacze przy rękawach i na dole. Jest dopasowana i krótka do połowy bioder. Kiedy się pod spód założy koszulkę trochę dłuższą i przylegającą, można bluzę zapiąć do połowy, a koszulka sobie tak fajnie wystaje i można udawać, że się talię ma, czy coś... W każdym razie jedna taka Trinny i Susannah lat temu siedem tak właśnie w BBC Life Style nauczały, jeszcze zanim hucznie do Polski przyjechały i zaczęły straszliwie chałturzyć. Ciąża i "pociąża" wykluczają noszenie takiego dopasowanego czegoś, to sobie leżała i na lepsze czasy czekała. Aż się chłodno zrobiło, a ja jeszcze poudawać chciałam, że to ciągle lato, więc pod spód krótki rękawek, a na wierzch bluza. Bo bluza to przecież nie jest ubranie na zimno. Bo bluzę zawsze można przecież zdjąć. Bo ona tylko na tymczasem. Tymczasem od wczoraj należałoby właściwie chodzić w moich... kozakach? Tych wiecie których:). Ale niedoczekanie!

20 sierpnia

21 sierpnia

24 sierpnia

26 sierpnia
30 sierpnia


Jeszcze w sobotę było tak. Na całkiem krótki rękaw i na całkiem krótką spódnicę za zimno. Naprawdę mam nadzieję, że ciepło jeszcze wróci. W zeszłym roku we wrześniu chodziłam w wielkim zimowym szaliku i w kozakach, a dziecię w wózku w zimowym kombinezonie jeździło. A potem się jeszcze do cienkich bluzeczek wróciło. W październiku. Zostaję z tą myślą na przyszłość.

Trzymajcie się ciepło!

13 komentarzy:

  1. Powrót lata w październiku , to miłe, ale jeszcze milsze byłoby, gdyby lato był non stop do 1 listopada.tego życzę wszystkim, którym marzy się pół roku lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, Beatko, że ja pamiętam takich Wszystkich Świętych, kiedy się w bluzeczce szło na cmentarz? Jakieś pięć czy sześć lat temu. Albo coś koło tego. A jak byłam dzieckiem, to była inauguracja sezonu zimowego zawsze - wszystkie panie wyciągały kozaki i czapki z lisa:)

      Usuń
    2. Oczywiście MY :) Nawet chyba na blogu napisałam, jak kiedyś Babiśka uszyła mi spodnie dzwony w kratkę z grubego materiału i modliłam się , żeby na 1 listopada spadł śnieg :) no i spadł. le ciepłe Święta Zmarłych też pamiętam. Fajnie by było jeszcze troszkę słonka złapać. Ciepliukie pa. B

      Usuń
  2. oj właśnie, ja proszę żeby było pół roku lata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pół roku lata do Grecji się lata:). Wiesz coś o tym, prawda?:)

      Usuń
  3. Kochana no nie żartuj,że skończysz z pisaniem o ubraniach:( pewnie kozaki moje ulubione:) . Ja dziś zmarzłam zamiast baletek mogłam botki założyć na spacer i teraz siedzę w wełnianych skarpetkach:) . Moje dziecko nie chce spać w łóżeczku tylko z nami:( musimy mu kupić tapczanik może coś polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ciuchy, lubię się nawet wystroić czy coś:), pokombinować itp. Na dłuższą metę jednak... Wierz mi, to nużące, a najbardziej dla Czytelników. Zwłaszcza gdy się zakupów nie robi. Jak ja. Chociaż... Wkrótce napiszę, co mi się w tym roku rozpadło i czego już nie mam. I dlaczego w związku z tym musiałam nabyć i to, i owo:).
      Tapczanik, mówisz:). Jestem w tej dziedzinie kompletną ignorantką, bo moje dzieci nigdy, ani razu nie przyszły spać do nas. Żadne. To znaczy starsza dwójka, bo najmłodsze to jeszcze w łóżeczku, więc nie chcę chwalić zawczasu:). Myśmy mieli wtedy takie warunki, że dzieciaki spały na rozkładanych fotelach, takich specjalnych.

      Usuń
    2. Dziś spał Jaś ze mną mąż na materacu w pokoju bo by się nie wyspał z nami . Jaś dostał okropnego kataru:( tapczanik kupimy w październiku:) . Ty wiesz,że ja od 1.5m-ca nie kupiłam sobie żadnego ubrania!!!!

      Usuń
  4. Lato ma wrócić, zdecydowanie jestem za! pozdrawiam, Bogna
    http://akantbiz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że właśnie dziś na spacerze zdjęłam bluzę?
      Dziękuję, że tu wpadasz:)

      Usuń
  5. Fajnie, że doświadczyłaś "eksperymentu" :-) Najważniejsze to robić co się bardzo lubi !

    http://mrsmargg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama go sobie zgotowałam, a teraz narzekam:)
      Miło Cię widzieć tu!

      Usuń
  6. 1. Bluza - faworyt. Moja miłość bezgraniczna za ściągacze.
    2. Uświadomiłaś mi, że, poza spożywczakiem, w tym roku kupowałam jedynie w dzieciowych i garach. Jedyny nabytek to bluzka. Jedna. Może to trzeba jednak leczyć?...
    3. Ja tam lubię ten Twój cykl. Możesz nie rezygnować, zawsze to miło uświadomić sobie, że nie jest się modową patologią ;)

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.