czwartek, 16 października 2014

Bez sensu? Zawodzę

...z cyklu "Dyrdymałki" albo "Uroda:( życia"

 

Tak dzisiaj miałam:




A liczyłam na tak:



Dobija mnie życie, nie doceniam szczęścia, marudzę. Jest nieźle. Mam apetyt na więcej. Zaspokoić go nie mogę. Grzeszę?

Ciągłe nadzieje, że już, że zaraz, że za chwilę. Dam radę, jak się sprężę, więc się sprężam. Nie daję.

Tkwię w połowach. Tego, tej i tamtej. Dlatego kwilę, ręce mi opadają, odpadam.

Pieniądze.

Zgubiłam zdjęcia. Nie mam na wpis. A tekst nachalnie rozpycha się w głowie. Ten i tamten. I tamten. Czas. Moja głupota. Przepraszam. Cześć.

PS Wiem, że jutro będzie tak:


Bo będzie?

22 komentarze:

  1. Będzie :) Jak nie jutro, to pojutrze. A we mglę rzeczywiście nie wszytko można dostrzec, a więc przejrzystego nieba Ci życze , Słoneczności B

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesne :-) Na pociechę. A potem znowu słabiej, bo listopad i w ogóle ;-) A potem znów słońce :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno będzie!!! też w to wierzę i tak jak Ty, ciągle chce więcej;) fajny ten wpis :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie. Jak nie dziś (bo dziś leje), to jutro:) Dzięki!

      Usuń
  4. Czasami taki nastój trzeba przespać, przeczekać.
    I wyleczyć się z nadmiernych wymagań wobec samej siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pójdźże i chlipnij w mój październikowy sweter, Siostra!

    Ja mogłabym napisać ten Twój wpis, wiesz?

    Ale że dziś akurat - mimo mgły (którą zresztą uwielbiam, dobrze robi na urodę i inne takie tam) w duszy słonecznie, to rzeknę Ci, że:
    - bez poczucia ciągłego niespełnienia, stanęłabyś w biegu. I klops. Starość dopadłaby Cię szybciej niż to się paskudzie należy
    - te, co się zawsze potrafią sprężyć, bywają spięte tak, że potem pękają jak zużyta gumka. Brrr... Trzeba poluzować, bo potem NA MOMENT się spiąć i dać z siebie pałer full.
    - pieniądze - zawsze możesz znaleźć kolejny sposób na to, jak gdzieś zaoszczędzić. Ja Ci mogę coś podpowiedzieć raz po raz ;)
    - i tylko na niedoczas jeszcze nie znam sposobu.

    Cmok w czółko, Smutasko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chlipię.
      Wiem.
      Święte Twoje słowa. Razy trzy plus jeden (bo ja także).
      Uścisk mocny!
      Siostra (tu w bek)
      Dziękuję.

      Usuń
  6. Istnieje realna szansa, że rzeczywiście będzie tak: :D!!!!;D.
    A jak nie jutro, to pojutrze. Będzie, bo blablabla, zawsze wychodzi słońce sratytaty i takie tam. Życie potwierdza, że tanie kawałki mają coś w sobie.
    Pachy do góry, cyce do przodu, poślady spiąć i hejże ha!

    To tak dla kurażu (zamiast seteczki :).

    A dla ducha: jeden z piękniejszych tekstów, jakie ostatnio czytałam. No, serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takiej recenzji szansa jeszcze bardziej realna, nawet jeśli to się nie stopniuje. O, i jak mi już zboczenie wiadome wraca, to tylko dowód, że idzie lepsze. A w każdym razie gdzieś tam majaczy:)

      Przeczytać takie słowa od Ciebie - bezcenne. Tak, serio.

      Usuń
  7. nie jest tak źle, łagodny mamy ten październik, nawet jak dla mnie, osoby wibitnie ciepłolubnej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A myślałam, ze śpiewasz sobie zawodząc:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet jeśli jest mgła to pamiętaj,że gdy tylko zobaczysz rozjaśnione buzię Twoich dzieci to od razu będzie tak jak na ostatnim zdjęciu:) . Czasem jest tak,że chcemy zrobić dużo na raz więc zaczynamy kilka rzeczy na raz i nie można się z nimi uporać szybko,ale odpowiednia motywacja i można wszystko:) . Słonecznego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację. W końcu jesteś mistrzynią ogarniania kilku rzeczy na raz:). A w każdym razie w godzinę:))) Tobie też dużo słońca! I dziękuję:)))

      Usuń
  10. Mgła e tam!Ważne żbyś miała słońce w sercu i duszy uwierz są wieksze tragedie od mgły a ona przecież jest taka szara...przytulna,taka z filiżanką czegoś ciepłego z ulubioną muzyką w tle ...pokochaj ją! Ja przesyłam Tobie słoneczne pozdrowienia-wiolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja kocham taką pogodę. Byle nie we mnie. Że szaro, deszczowo, mgliście i wietrznie, to cudnie. Byle nie we mnie.
      Też uwielbiam siedzieć przy oknie z kubkiem czegoś gorącego w dłoniach. I deszcz bębniący o szyby jest dla mnie najlepszą muzyką.
      Cieplutko ściskam:) I dziękuję!

      Usuń
  11. A ja pocieszać nie będę. Bo jak chce się wyć to należy wyć. Ale za to jak się śmiać to do rozpuku :)). Będzie i rozpuk, o czym doskonale wiesz, więc nie będę się tu wymądrzać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem:) Wartością jest też to, że jest gdzie bezpiecznie wyć. By potem móc znów się śmiać:) Dzięki!

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.