czwartek, 2 października 2014

Fast slow food, czyli jak zdrowo funkcjonować i nie zwariować

...z cyklu "Gotuję sobie"


Gotować za bardzo nie umiem, a i z braku czasu najczęściej jestem zmuszona improwizować z tego, co akurat pod ręką, czyli w lodówce, zamrażalniku lub w kuchennej szafce. Choć nieskromnie wspomnę, że jednak są potrawy, które mi wychodzą. A do tego bezczelnie dodam, że poświęcanie potrawie więcej niż pół godziny stania przy garnku lub kuchennym blacie jest dla mnie zwykłą stratą czasu. Czego nie lubię. Lubię za to tracić go na to, co lubię:).



Ale to jeszcze nie znaczy, że odgrzewam w mikrofali zafoliowaną chemię i nią faszeruję rodzinę. O nie! Gotuję w zgodzie z ideą slow food, ale w trybie bardzo, bardzo fast. Fast slow food.

Co to znaczy, rozpisuję się szeroko (jak to ja:) na portalu KobietaPo30.pl, gdzie serdecznie pod poniższy link zapraszam!

warzywa
http://kobietapo30.pl/slow-food-fast-food-fast-slow-food-jesc-zdrowo-zwariowac/

Pisuję tam pro bono, że tak powiem, publico:). Podobnie jak na blogu, ale z nadzieją na to, że może kiedyś to się zmieni i czas poświęcony artykułom oprócz przyjemności da mi także zarobek, co na urlopie wychowawczym nie jest bez znaczenia:). Pewnie to zależy od klikalności, udostępnień, polubień oraz Waszych opinii, więc tym bardziej serdecznie Was zapraszam!

12 komentarzy:

  1. Polubione, udostępnione, miło tak czynić z przekonaniem ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Robię tak samo jak ty nie lubię jak coś się marnuję jeśli mogę zamrozić to mrożę . Mam dużo warzyw mrożonych,robię pierogi,uszka na zapas i gdy brak chęci do gotowania tylko wyciągam i obiad jest:) . My jeszcze od rodziców dostajemy mięsko z ich świnek i ich własne wyroby kiełbasę,kaszankę itd . Przetwory w słoikach dostaję od teściowej więc zimą mam trochę słońca ze słoika i bez ogromnej ilości cukru:) . Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie. I bez dorabiania ideologii:) Ale tych swojskich wędlinek to Ci zazdroszczę. Mój tata też kiedyś robił, ale teraz to już nie te lata...

      Usuń
  3. No to idę czytać, wszak jestem już po 30tce ;-) Przyda mi się, bo wkrótce życie stanie na głowie, rady bezcenne. Póki co też nie marnuję czasu w kuchni. Ale jestem średnio zorganizowana, bo mogę sobie na to pozwolić z jednym dzieckiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wygląda na to, że dla kobiet po trzydziestce pisze kobieta po czterdziestce - nie chwaląc się:)

      Usuń
  4. A ja tam lubię moje slow food, któremu poświęcam się w weekendy i po powrocie z pracy, ale może dlatego, że gotować kocham i na maksa mnie to odstresowuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystaj, póki możesz:) Trochę Ci zazdroszczę. Ale wszystko ma swój czas:) A lekarz potrzebuje solidnej porcji relaksu. Uściski!

      Usuń
  5. A gdzie lepiej komentować - tutaj, czy na stronach, do których linki podajesz? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej to chyba tam, bo tam widzi wydawca. Ale i tu się cieszę:) Dzięki!

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.