wtorek, 16 grudnia 2014

Liebster Blog Award - zaproszenie do zabawy

...z cyklu "Dyrdymałki"


Zostałam zaproszona do zabawy w Liebster Blog Award przez Magdę Maślankę, autorkę bloga ninja boy. Bardzo mi miło, bardzo dziękuję i w ogóle czuję się zaszczycona, że zostałam przez Magdę zauważona:). Cieszę się, naprawdę.

 

 


Na blogu Magdy wyczytałam taką oto informację dotyczącą zabawy:

"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego Blogera w uznaniu za dobrze wykonaną robotę (ach i och, zarumieniłam się, naprawdę:). Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 (słownie: jedenaście!!!) otrzymanych od osoby, która Cię nominowała (no ładnie, ładnie:). Następnie Ty nominujesz 11 osób, informujesz je o tym oraz zadajesz im 11 własnych pytań (ha!). Nie wolno nominować bloga, który nominował Ciebie."

Wpierw odpowiem na pytania zadane mi przez Magdę:)

Do kogo skierowany jest Twój blog?
Jak napiszę, że do Ludzi Dobrej Woli, to będzie bardzo śmiesznie? Pewnie tak, ale po chwili zastanowienia wiem, że dokładnie tak napiszę. Bo to prawda. Nie zaglądają tu hejterzy, a za to ciepli, mądrzy i dobrzy Czytelnicy, którzy na dzień dobry zakładają, że inni są dobrzy. Tak Was, Kochani, odbieram:) i bardzo Wam dziękuję, że tacy właśnie jesteście:) Takich Was sobie wymarzyłam, kiedy blog półtora roku temu zakładałam. Internety to dżungla - straszyli. A tymczasem w żadnym innym środowisku (poza Rodziną, rzecz jasna:) nie usłyszałam tylu ciepłych, dobrych słów, co tu, na blogu. Dziękuję. A w następnych pytaniach obiecuję już nie zbaczać z tematu:) 
Ulubione miejsce na Ziemi?
Kanapa w moim salonie, leżak na moim tarasie, łóżko w mojej sypialni. A poza tym chciałabym do Islandii:)
Ulubione miejsce w Polsce?
Morza szum, ptaków śpiew, dzika plaża pośród drzew... A za tą plażą, w domu na wydmie - ja. Albo na zboczu wielkiej góry z widokiem na jeszcze większe góry:)
Ulubiony współczesny artysta?
Ja nie jestem bardzo oryginalna. Ja napiszę: Stasiuk. Andrzej Stasiuk. A oto dlaczego: KLIK. Nie wiem, jak Wy, ale ja pisarzy do artystów zaliczam:)
Wolisz psy czy koty?
Siebie warte, sierściuchy jedne, są. Na oba mam alergię, ale niech będzie, że psy. Hipotetycznie.
Trzy ulubione blogi, które czytasz?
Ulubione nie zmieszczą się w liczbie trzech ani nawet w jedenastu, więc w nominacjach wspomnę o tych, które odwiedzam najdłużej - w kolejności alfabetycznej:)
Produkt (artysta, potrawa itp.), które możesz polecić ze swojej miejscowości.
Artysta: Krystian Lupa (ziomal, jak to mówią, ha ha!, chociaż dawno wybyły:)
Jaką książkę aktualnie czytasz?
Aktualnie pięć w redakcji:), a na poważnie, czyli do poduszki "Opowiadania nowojorskie" Henry'ego Jamesa, zaś przy pilnowaniu dziecięcia, gdy śpi w wózku, z którego umie wypaść samodzielnie - "Gorąca wieś Ambinanitelo" Arkadego Fiedlera.
Jak wygląda Twoje codzienne śniadanie?
Wielka biała filiżanka bardzo mocnej kawy z mlekiem, kromka czegoś pysznego, najlepiej razowego i z ziarnami, jakiś nabiał niesłodki plus owoc albo pomidor w sezonie.
Gdybyś mogła jeszcze raz wybrać zawód, to kim chciałabyś zostać?
Pisarką. Ale nie wiem, czy wyszłoby to komukolwiek na dobre, bowiem (na pewno złośliwie:) uważam zostawanie pisarką w zbyt młodym wieku za niestosowne, gdyż wiele się wtedy do powiedzenia nie ma, chociaż wtedy akurat się człowiekowi najbardziej wydaje, że właśnie wiele do powiedzenia ma, ale to złudne i głupie. Dlatego uważam, że dobrze jest być kimkolwiek, a marzyć o byciu tym, kim by się być chciało, i do tego dążyć. Jak się zdąży spełnić w okolicach czterdziestki, jest dobrze:) Bo to wtedy człowiekowi zaczyna się wydawać, że coś do powiedzenia ma. I dlatego dobrze mieć świadomość, że to złudne. Krótko mówiąc, chodzi o odrobinę życiowej pokory, której się w wieku dwudziestu lat raczej nie ma.
Wymień jedną osobę publiczną, którą podziwiasz.
Jerzy Owsiak. Wiele dobrego. Siostra Małgorzata Chmielewska - jeszcze więcej dobrego plus autentyczne świadectwo miłości bliźniego, na które nigdy nie będzie mnie stać.

A teraz czas na moje nominacje. Do zabawy postanowiłam zaprosić Autorki blogów, które czytam najdłużej. Magda z ninja boy sprawiła mi niezły kłopot, każąc odpowiedzieć na pytanie o trzy ulubione blogi. Bo ja nie zmieściłabym tych ulubionych nawet w liczbie jedenastu, które wolno mi nominować. Blogi są różne, na każdym znajduję trochę inny klimat i tematykę, każda Autorka i Autor są niepowtarzalni. Lubię i cenię wszystkie, które odwiedzam, w przeciwnym razie bym tego nie robiła. Nie bywam tam, gdzie źle się czuję. Z takich blogów po prostu odchodzę, nie ma sensu tracić czasu na bycie w miejscu, które mi nie odpowiada, nie jest w moim guście i klimacie. Dlatego moja odpowiedź na pytanie o ulubione blogi będzie o tych, które czytam najdłużej. Jeśli pozwolicie, wprawię w zakłopotanie Osoby Prowadzące takie oto świetne blogi:

Dziennik ze stanu biedy
Francuskie (i inne) notatki Niki
Kuchenne Algorytmy
Łakomym okiem
Magia liter, czar słów
Moda i takie tam
Martecznik
Pięciobój
Prosty Blog
Rysunki Anny
W cieniu skrzydeł. Pierwszy milion nocy
Po prostu: Weronkaka
Wystarczająco.pl
Ubieraj się klasycznie


A ponadto zaglądam do Nieperfekcyjnej Kasi, do Książkoholiczki Annie, do Marty Trzeciak, staram się podążać Drogą do prostego życia, śledzić Projekt: Rodzic, westchnąć: o matkojedyna!, poczytać Pisaninkę, raz na jakiś czas zajrzeć, co słychać Za drzwiami oraz  poroztrząsać Dziecinne problemy taty.  Wpadam też w parę innych miejsc, jeśli pojawi się w nich nowy wpis, ale nie jestem w stanie wszystkich tu wymienić:)

A teraz muszę wymyślić jakieś przemądre pytania, które nie rozjuszą Pytanych, a nam pozwolą wyciągnąć z Nich to, czego sami by po dobroci nie powiedzieli:)


Interesowałyby mnie z grubsza takie kwestie:

  1. Jeśli śniadanko, to słodko czy wytrawnie?
  2. A kolacja? Przed telewizorkiem czy przy muzyce? Tylko szczerze!:)))
  3. Obiadki "na mieście" czy slow food w domowym zaciszu? A może jakaś trzecia opcja?
  4. Czy mieszkasz ze zwierzętami? Jeśli tak, to z jakimi?
  5. Jaki jest Twój ulubiony styl w muzyce?
  6. Wakacje nad morzem, w górach czy też gdzieś pośrodku?
  7. Wypoczynek w mieście czy z dala od cywilizacji?
  8. Czy sądzisz, że slow life to utopia, czy sprawa jak najbardziej życiowo realna?
  9. Czy zdarza Ci się czytać poezję?
  10. Co wg Ciebie jest najważniejsze w relacji rodzic-dziecko?
  11. Czy mogłabyś/mógłbyś podać jedną najistotniejszą wartość, którą kierujesz się w życiu?








To w zasadzie wszystko, szerzej ani głębiej sięgać nie śmiem:)))
Dobrej zabawy i z góry dziękuję za udział!

23 komentarze:

  1. Lubię takie zabawy, bo można zupełnie inaczej spojrzeć na osobę, która pisze bloga :) Pytania niejednokrotnie są zaskakujące a odpowiedzi jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja starałam się odpowiedzieć nie bardzo wymijająco, a pytania zadać nie bardzo krępujące:)

      Usuń
  2. Ooooo... Ale mnie zaskoczyłaś MY :) Miło było poczytać o Tobie.
    Ale czy te nominacje, to nie jest taki "łańcuszek"? Jak to kiedyś bywało? Zobaczymy co mi z tego wyjdzie i czy wyjdzie :)
    Nie mniej bardzo dziękuje za miłe słowa przy tej okazji i za to, że mnie pomyślałaś :)
    Uściski, Wystarczająco PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jest to łańcuszek:) Tylko kiedyś to wymagało trochę więcej wysiłku, bo i kartka, i długopis, i koperta, i pieniądze na znaczek. A potem jeszcze wędrówka na pocztę. I te strachy na lachy, że jak przerwiesz, to zginiesz w otchłani dziejów:) Albo coś w tym stylu. A to jest jednak trochę fajniejsze. Tak mi się wydaje:)

      Usuń
  3. Witaj i dziekuje za zaproszenie... Twe pytania sa niby proste, ale w moim przypadku wymagaja jednak zastanowienia... Ale odpowiem w najblizszych dniach, bo jestem oczywiscie "na wyjezdzie" (dzis w Strasburgu)
    Pozdrawiam cieplo, bo tu sniegu ani sladu choc piekny jarmark swiateczny w miescie nadaje odpowiedni ton.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Niko:)
      U nas też ani śladu śniegu. Ani jarmarku:)

      Usuń
  4. O rany julka, Kobieto moja Ty złota.

    Poza tym, że oczywiście uhonorowana jestem niesamowicie i wdzięczna kłaniam się z szacunkiem nie mniejszym niż rasowo wyszkolona Japonka (a szeroki to temat...hmmm... zasadniej- głęboki..., kiedyś rozwinę)...

    ,,, poza tym wszystkim - NAPRAWDĘ postaram się nie zabić tego łańcuszka.

    Ale... kiedy ja go zadzierzgnę i zacznę prząść dalej - jedna cholera wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie zabijaj, nie zabijaj, przecież nie jesteś taka. Skoroś Japonka:)

      Usuń
  5. Dodam jeszcze, że nie zmienia to faktu, że bardzo miło takie kwestionariusze wypełnione się czyta, gdy wypełnia ktoś taki jak Ty.

    I nie piszę tegoż w celu czczego pochlebstwa za uchybienie - póki co - łańcuszkowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz takie zeszyciki z pytankami, do których wklejało się koperty zaklejone z odpowiedziami? Dawało się je wybranym, ha!

      Usuń
    2. "Złote myśli". U nas tak je zwali :) i zaklejało się stronę złożoną na pół.
      No i ja też lubię tak podczytać coś ciekawego. Zawsze się człowiek trochę ubogaci nową perspektywą :)

      Usuń
    3. O stronę skleić to bardziej ekonomicznie:) Ale wiesz co? Człowiek bywał szczery, bo się łudził, że to zostanie otwarte faktycznie dopiero kiedyś tam...

      Usuń
    4. miszyn komplit :) "złote myśli" poszły w świat :*

      Usuń
  6. morza szum, ptaków śpiew....ach rozmarzyłam się :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Łańcuszku Ty mój... pomyślę

    kiss

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, będę musiała zwłaszcza nad 11 pomyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, jest to czasem "orzeszek":) Ale bez obaw, zgryziesz:)

      Usuń
  9. Az miesiaca mi trzeba bylo, ale oto juz zaraz i moje odpowiedzi zznajda sie na moim blogu :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A oto i link do mych odpowiedzi :)
    http://notatkiniki.blogspot.be/2015/01/moje-styczniowe-odpowiedzi-na-grudniowe.html

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.