czwartek, 27 sierpnia 2015

Mój "Sezon zamkniętych serc" opublikuje Zysk i S-ka Wydawnictwo!

...z cyklu "Uroda życia" (i to jaka!)


Nie będę się rozdrabniać. Albo będę. Troszeczkę.


Styczeń/luty 2010 - grypa, L-4, gorączka, łóżko i pomysł (ale nie zobaczycie tego na zdjęciu :)


Grudzień 2010 - czerwiec 2012 - w wolnych (a raczej ukradzionych) chwilach skrobię po kryjomu, w każdy czwartek spóźniam się do pracy, bo mam na 10.45, a rodzina wybywa z domu o 7.30, więc zakopuję się na kanapie i oddalam w zaświaty.

Lipiec 2012 - stwierdzam, że po kryjomu za wolno mi idzie, przyznaję się Jemu i uroczyście kupujemy fotel do pisania w sypialni. Mam wakacje, więc idzie mi szybko.
W końcu już dwa lata noszę w głowie całość.

27 sierpnia 2012 - publikuję na moim pierwszym blogu ten oto wpis:


Po drodze poprawiam tekst, osiem i pół miesiąca leżę na kanapie, rodzę trzecie dziecko, zakładam blog, który teraz czytacie, poznaję dzięki niemu mnóstwo FANTASTYCZNYCH LUDZI :))), znajduję swoje nowe miejsce w życiu, to znaczy zamieszkuję w obłokach, pojawiam się po ciemnej stronie mocy, czyli na "zgniłym fejsie", poprawiam, czytam, drukuję, poprawiam, czytam, drukuję, zakładam stronę "Sezon zamkniętych serc" na tym samym fejsie, poprawiam, czytam... Mija trzy i pół roku.

 
Luty 2015 - wysyłam do wydawnictw. Na raty, grupami, w sumie do kilkunastu. Pierwsze na liście spisanej z Google'a jest Zysk i S-ka Wydawnictwo. Tak. Właśnie tak. A ja popełniam wszelkie możliwe błędy, przed którymi ostrzegają internety, między innymi zamiast wymaganego wydruku ślę plik, a o tym, że trzeba było jednak wydruk, przypominam sobie trzy miesiące później. I wysyłam po raz drugi, razem z paroma innymi egzemplarzami do oficyn, które także wymagają wydruków.

17 czerwca 2015 - dostaję uprzejme zapytanie:))), czym różni się plik, który przesłałam w lutym, od wydruku dosłanego kilka miesięcy później, gdyż "Sezon" ma pozytywną recenzję i idzie do ostatecznej weryfikacji. Jestem w szoku. Mit o tym, że w wydawnictwach nikt nie czyta niezamówionych tekstów, właśnie runął. Alleluja! Odpowiadam, że jest taki sam, tylko lepszy ;) Logicznie. A jakże. 

Dzień urodzin pod koniec lipca - otrzymuję wiadomość, że Zysk i S-ka Wydawnictwo jest zainteresowane publikacją książki "Sezon zamkniętych serc".

I tak to się skończyło...


...a właściwie zaczęło, bo wydanie tej historii dopiero przede mną.

PS Umowa ciut pognieciona, ale słowo harcerza, to nie ja, to polska poczta!


46 komentarzy:

  1. Kochana, jestem dumna zupelnie jakby to byla moja ksiazka. Fajnie jest znac takie super osoby jak ty, nawet jesli tylko wirtualnie:)) Pierwszy egzemplarz jaki sie pojawi w ksiegarni wysylkowej zamowie JA:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Niko :) I to ja mam powód do dumy, a także wielkiej radości, że jedna z moich Pierwszych Czytelniczek jest ze mną aż do teraz! Gdy zaczynałam pisać blog, nie miałam nadziei na takie znajomości, na tyle serdeczności, ale na szczęście myliłam się. Ściskam Cię serdecznie!

      Usuń
  2. Kochana, moje gratulacje już płynęły, ale nadal będą płynąć, bo Jesteś Wielka! I bardzo się cieszę, że teraz niejako pracujemy dla tej samej firmy... :D Wielki szacun dla Ciebie za rękopis, tylko tak pisze się książki, w których jest serce. Ależ bym chciała już ją mieć w rękach! Ale cierpliwość to moja cnota, jestem Koziorożcem, dam radę, poczekam...
    By the way, złamałam się po tak wielu latach stawiania oporu i trzy dni temu oficjalnie pojawiłam się i ja na zgniłym fejsie...
    Ściskam Cię mocno, mocno!!!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko moja! Znalazłam Cię na tym fejsie zgniłym ;) Piękna stronka, naprawdę, jak Twoje pisanie. Uwielbiam grzać się w Twoich słowach, dobrze, że będzie Cię teraz jeszcze więcej :)
      Nie bardzo umiem spisywać historie na komputerze, on mi trochę przeszkadza, bo jak skreślę, to nie widzę, co skreśliłam, a potrzebuję widzieć ;)
      Koziorożce to większość mojej rodzinnej rodzinki, więc wiesz... Znam takie Osóbki :)
      A serio - to sama muszę uzbroić się w cierpliwość, bo to wszystko trochę przecież trwa. Wiesz, jak to jest :)
      Ciepło Cię pozdrawiam i mocno całuję!
      Wiola

      Usuń
  3. poczta tak ma ;) gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. :* obścisk kowalski ode mnie, Matko Polko Trojga i Czwartego in spe! Zdecydowanie płodna z Ciebie Osóbka :) a rączyska już zacieram z uciechy, że sobie posmeram wygłodniałe komórki. Gratulacje z przytupem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płodna. Zdecydowanie. Nooo ;) I czwartego. In spe. Nie inaczej ;) Serdecznie Ci dziękuję, Kochana moja :)))

      Usuń
  5. Cieszę, ale to już wiesz, będzie fajnie :) czekam i przebieram palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja z tych spóxnionych

    ale pozytywne myśli i energię posyłam :)
    ciesze mnie sukcesy innych. brawo

    jeśli możesz to poratuj, proszę:
    a mi skojarzył się z...
    czy
    mnie skojarzył się z...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Alis :)

      Na początku i na końcu zdania (także składowego, jeśli mowa o zdaniu złożonym) - mnie. W środku - mi.

      (coś tam, coś tam), a mnie skojarzył się z

      Mnie skojarzył się z...

      Skojarzył mi się z...

      Usuń
    2. Drobiazg :)
      Wczoraj było moje pięć minut na fejsie, dlatego chwilę trwało ;)

      Usuń
  7. Serdecznie gratuluję i życzę dużego sukcesu wydawniczego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiolu !!!!! Jak fantastycznie !!!!!!! Jesteś pisarzem, twórcą, zakontraktowanym :))))

    Uścisków moc i czekam na premierę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko!!!!! Tak, jest mi fantastycznie :))))) Nie przeczę. Dziś mija miesiąc, odkąd fruwam w obłokach. Jednak podzielić się tą radością mogłam dopiero po "zakontraktowaniu" :))) Wciąż mi się wydawało, że to jakaś pomyłka.
      Całuję mocno!

      Usuń
  9. Wzruszyłaś mnie i sprawiałaś,że uśmiecham się do siebie przez łzy takie szczęścia . Tak bardzo mocno trzymałam kciuki za Ciebie i bardzo wierzyłam . Teraz jak tylko się książka pojawi w sprzedaży proszę mi dać znać kupię dla siebie(ale bezpośrednio od Ciebie bo musi być z dedykacja a co :) ) . Ślę moc uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana moja! Brak mi słów, naprawdę, bo pamiętam o tym, że od początku tak serdecznie mnie wspierałaś. Dlatego już od chwili, gdy się dowiedziałam, że książka będzie, układam dla Ciebie dedykację (czy tego chcesz, czy nie ;) Jest już prawie gotowa, jeszcze tylko ostatnie szlify i... taki drobiazg ;) - wystarczy poczekać, aż pojawią się pierwsze wydrukowane egzemplarze. Czyli kilka miesięcy. Co najmniej.
      Mocno Cię ściskam i całuję :)))))

      Usuń
  10. To wspaniała i bardzo pozytywna wiadomość:) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje Daj znać kiedy biec do księgarni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Jasne, że dam znać :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. OOOOOOOOO! Gratuluję naprawdę i szczerze i czekam na wydanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola :) Dziękuuuuuujęęęęę! Też czekam na wydanie :)

      Usuń
  13. Wioletko kochana taka wiadomość to jak uścisk od ukochanej dawno nie widzianej osoby jeśli tylko będzie możliwe to kupuje od razu,no po prosty muszę mieć.A potem zrobię jej zdjęcie i pochwalę się na blogu że kupiłam.A jeszcze potem recenzje nieumiejętną napisze bo lepszej nie umiem ale za to z serca i szczerą:)No nie mogę się doczekać!!! Gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana Wiolino, za tyle serdeczności :)))) Na książkę trzeba jeszcze poczekać, bo to dopiero początek tego wszystkiego, ale myślę, że skoro ona kilka lat leżała w mojej szafie, a potem w komputerze, to i kilka dodatkowych miesięcy jakoś zleci :)))
      Całuję Cię mocno!!!

      Usuń
  14. Jej, ale nowina, przebieram nóżkami i zamieniam się w oczekiwanie na pachnącą drukiem KSIĄŻKĘ!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastycznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Już stoję w kolejce po egzemplarz! Kochana gratuluję i szczerze zazdroszczę, ale mnie zmotywowałaś i tej jesieni idę w Twoje ślady :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie zazdrość, Kochana, idź w ślady :) Bym też mogła stanąć w kolejce po egzemplarz!
      Buziaki!

      Usuń
  16. Jestem tak szczęśliwa, jak gdybym sama ją napisała :))))
    Wiolu - gratulacje i uściski; jestem poruszona i wzruszona....
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaśka, Kaśko, uwierzysz albo nie, ale myślałam o Tobie, kiedy publikowałam ten wpis. Bo bardzo dobrze pamiętam wszystkie Twoje komentarze, w których tyle dobrych słów... I zachęt, i zapewnień. BARDZO CI ZA NIE DZIĘKUJĘ!
      PS Szczerze: czekałam na Ciebie, nie miałam pewności, czy jeszcze tu zaglądasz, znam tylko Twoje imię, nie publikujesz z konta... Dlatego, wierz mi, ja także jestem poruszona i wzruszona, że jesteś. Dziękuję i całuję!

      Usuń
    2. Wiolu, bardzo Dziękuję Ci za taką piękną odpowiedź.....
      Jestem, odwiedzam Cię bardzo często, prawie codziennie tu wchodzę i jeśli nie ma nowego wpisu, to czytam po raz kolejny te wcześniejsze; "klienta w śliniaczku" uwielbiam :)))
      Konta na "zgniłym fejsie" nie posiadam (to tak, jak gdybym nie istniała;)) na usilną prośbę i błaganie dziecka własnego, obecnie już dorosłego, a jakże.....;) Ciągle trzymam kciuki i zdalnie wspieram; I zobaczysz - na jednej się nie skończy. Będą następne - czego z całego serca Ci życzę;
      A tymczasem z niecierpliwością będę czekała na TĘ PIERWSZĄ;
      I oczywiście w odpowiednim czasie, ustawię się w kolejce do Szanownej Autorki po Autograf :)))
      Całuję Cię mocno i serdecznie pozdrawiam!
      Kaśka

      Usuń
    3. Najserdeczniej Cię ściskam!
      PS Jak już się ustawisz w tej kolejce, to wreszcie Cię poznam, ha! :)))

      Usuń
  17. Kurcze! Ale super! Gratulacje! Nic więcej nie napiszę, bo muszę kłaść dziecię spać ale czekam na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! I bardzo serdecznie Cię pozdrawiam! O tej samej porze kładliśmy spać nasze dziecię :)

      Usuń
  18. Gratuluję i życzę sukcesu czytelniczego i popełnienia następnej książki.
    BM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za życzenia i gratulacje :) Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Super!! Czekam aż zobaczę na półce i wczytam się w treść! :))))

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.