poniedziałek, 14 września 2015

Ostatnie podrygi lata, czyli 1 września

...z cyklu "Co w szafie piszczy"


Z poślizgiem czternastodniowym, ale bez stresu, w końcu slołlajf, slołfeszyn i inne takie ;) Zawsze lepiej sobie powiedzieć, że to nie nadmiar roboty spowodował opóźnienie, tylko celowy brak pośpiechu.


Ha. Zaklinanie rzeczywistości pierwszych dni września. Ale dziś trzeci dzień walczę z chorobą, dziś lekko w myślach bredzę, więc litościwie powstrzymam się od redagowania powierzonych w zaufaniu wytworów myśli cudzych, bo skutki mogłyby być opłakane - dla tekstu i dla mnie ;) Co innego na blogu. Tu mogę. Tu sama sobie pozwalam. Wolnoć Tomku, najwyżej nie przeczytacie :)


Dziś wytnę nieostry fragment pierwszowrześniowej, jeszcze upalnej rzeczywistości i ponapawam się wspomnieniem. Tylko tak patrzę... Nie da się ukryć. Nawet prześwietlenie zdjęcia, nawet oddalenie, nawet rozmycie nie pomogą, kiedy... Eh, ale żebyście widzieli takie same fotki dwadzieścia lat temu robione! No. Głupi człowiek niby wie, niby dystans ma, niby... Niby.

Znów w sierpniu popełniłam zakup bez mierzenia. Nie uczę się na błędach, gdy rzecz idzie o siedemnaście złotych za całkiem dobrą jakość i idealną luźną formę. No i te passski... I tak, od razu skojarzyłam, że to i do szortów dżinsowych (kupionych na lato po ciąży w 2013, więc dziś wiszących na pasku), i do balerin za dwie dychy z Carrefoura, i do dżinsów wszelakich starych, i nawet do marynarki, którą dopiero sobie kupię, a co!

Ale udało się, pasuje. Jak się nie wyjeżdża na wakacje, można się chociaż urlopowo poubierać. I jest fajnie. To znaczy było. Bo teraz już zimno. I "choro". No :)

20 komentarzy:

  1. podobno sroda-czwartek upalnie, będzie więc jeszcze okazja:)
    zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowiej Wiolu szybciutko, bo fala jesiennych upałów nadchodzi :))))

    A passseczki sssssuper :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fala jesiennych upałów trwała u nas dwa dni i się skończyła :)

      Usuń
  3. Też się zmagam, z przeziębieniem, więc zdtrowiej miło, w tych paskach szczególnie szybko... uwielbiam paski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przeziębienia wyzdrowiałam, a mam nadzieję, że ty także :)

      Usuń
  4. My nie chcemy patrzeć na Ciebie dwadzieścia lat temu,ale chcemy patrzeć zawsze!!! I czytać też chcemy bo kochamy-No.Fajne masz te paski siostro Wiolu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś plasterkiem miodu na moją zbolałą czterdziestodwuletnią duszę, Kochana!

      Usuń
  5. Strasznie szybko mija ten czas, niedawno był pierwszy września a tu proszę już połowa miesiąca. Pogoda nie rozpieszcza, pochmurno, deszczowo i wietrznie. Nie cierpię jesieni!

    OdpowiedzUsuń
  6. TY KOBIETO !!! zawsze mnie podniesiesz na duchu: "tylko celowy brak pośpiechu"

    ja TU zawsze będę zaglądać--- to pewne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś się wytłumaczyć trzeba, prawda? :)

      Usuń
  7. spóźnione jeszcze to "choro"

    przeganiaj: miodem i uśmiechem, a co

    OdpowiedzUsuń
  8. Po figurce i stylizacji nikt by wieku nie zgadl:-) zdrowia duzo i sil!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podnosisz mnie na duchu słowem "stylizacja" ;) Łał.

      Usuń
  9. zimno i choro - coś o tym wiem niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słonko dużo zdrowia Ci życzę obyś szybko wróciła do sił . Twoja stylizacja czy strój jak wolisz jest świetna i zawsze na czasie a koszyk....chcę go mieć hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Podziałało. A koszyk... jest tak wygodny, pojemny i lekki, że najchętniej chodziłabym z nim cały rok ;)

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.