niedziela, 22 listopada 2015

Wiano

...z cyklu "Uroda życia"



Dawno, dawno temu... to znaczy we wrześniu, ale wcale nie za górami, za lasami, tylko kilkanaście kilometrów od mojego domu wymyślili Wystawę :)




Bo dawno, dawno temu... Tym razem już naprawdę dawno, chociaż wciąż niedaleko, była sobie... trówła. Skrzynia, jednak nie byle jaka, bo zawierająca posag dla panny na wydaniu. Czyli wiano.

Wystawa przedstawiała skrzynie dawne i ich dzisiejsze reinterpretacje. Niezłe, chociaż w sumie mało odkrywcze. Mimo to ładne.



Autorka:


A czy Wy dostałyście swoje wiano? Ja tak, ale w całkiem innej postaci ;)

17 komentarzy:

  1. pierwszy raz spotykam to słowo.
    też nie w skrzyni było moje............ :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nie w skrzyni i nie materialne...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilkanaście kilometrów od Twojego domu...To ja cię może gdzieś kiedyś spotkam do Cieszyna mam blisko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też dostałam w innej postaci. Do skrzyni by się nie zmieściło. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Pewnie się domyśliłaś, że cała masa, hehe kiss

      aaa

      PS

      fajna wystawa

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bywa :) A reklamacja w grę nie wchodzi? :)

      Usuń
  7. Szczerze mówiąc, na moje wiano, podobnie jak na ślub, wesele i całe w ogóle życie składałam się razem z mężem ;) Syndrom Zosi-Samosi...? :)

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.