czwartek, 7 stycznia 2016

Jedna niebieska klamerka

...z cyklu "Rozmówki rodzinne"

 


Pranie. Piwnica. Wieszanie. Ona. Ich Dziecię. Klamerek podawanie.

Ich Dziecię
Mamo, ja ci podawam tlamelti. Mamo, po dwie ci podawam. Jedna biała tlamelta i dluda biała tlamelta. Jedna dlanatowa tlamelta i dluda dlanatowa tlamelta. Mamo, mas. Mamo, te tlamelti są lóznotololowe. I zielone, i nienieśkie, i białe, i celwone. I mamo, widzis, ja ci podawam tlamelti. A jat powiesis planie, to ja ci juz nie będę podawać tlamelet. I mamo, jat wlócę do domu, to ci powiem: mamo, ja znowu jestem dłodna, a ty mi powies: to dam ci jabłusto, a ja powiem: ale ja jestem dłodna na ciasto, więc mamo, daj mi ciasto, a jat zjem to ciasto, to mamo, załozys mi śliniacek, bo socet jest baldzo bludzący, więc lozłozę pielustę i zawinę lętawti. Mamo, mas, podawam ci tlamelti. Po dwie. Jedna zielona tlamelta i dluda zielona tlamelta. Jedna zółta tlamelta i dluda zółta tlamelta. Mamo, a dlacedo tu jest lozsypany ploset? Mamo, ale ja mam na tapciach ploset. I nieniesta tlamelta i dluda nieniesta tlamelta. A, nie! To dlanatowa tlamelta! Jedna dlanatowa tlamelta... Mamo! Ja cały cas mówię!

Ona
...

28 komentarzy:

  1. Ha, ha, ha :))) Ja cały cas mówię.

    W Nowy Rok oglądaliśmy filmy domowe sprzed 28, 26, 25 lat z naszym Jedynakiem w roli głównej. I wiesz, on cały cas mówił :))) A teraz mówi tylko czasami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest. Powiedział, co miał powiedzieć, a teraz słucha :))) A z naszej trójki to jest pierwsze gadatliwe takie. Ciekawe po kim?

      Usuń
  2. Dziecię mówi same rozsądne rzeczy:) Po przeczytaniu sama się głodna na ciasto zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Mam nadzieję, że znalazło się ciasto dla Ciebie ;)

      Usuń
  3. Urocze te rozmówki,u mnie na odwrót było każde słowo trzeba było siłą wyciągać a teraz to po prostu gaduła jestem,a może tylko nadrabiam stracony czas...:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może :) Równowaga musi być zachowana ;)

      Usuń
  4. Uf, zmęczyłam się... nie nadaję się do małych dzieci. matko i córko

    kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf. Ona jest jeszcze większą gadułą niż ja :)

      Usuń
  5. "Ja cały czas mówię". Ja też się czasem na tym przyłapuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i to akurat bardzo dobrze :) Przynajmniej są czarne na białym efekty, Marta :)))

      Usuń
  6. padłam ze śmiechu :) uwielbiam takie dzieci, gadulskie mądralinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ;) A wyobraź sobie, że ja musiałam wtedy wieszać pranie! Cztery pralki! :)))

      Usuń
  7. aaaaaaaaaaaaaa jeszcze pytanie. luzowych tlamelek nie było? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, były, tylko podła matka wyjaśniła, że to celwone tak spłowiały ;)

      Usuń
  8. Małą podbiła moje serce:) . Ja też cały czas mówię,ale przy osobach które dobrze znam:). Jasio też mówi głodny jest ja,że dam ci kanapkę ,jogurcik nie ja głodny na czekoladkę:) . Wczoraj mówi Mamuś ja głodny ....głodny na tulaski:),tatuś podłapał i mówi i ja też tak będę mówił do Ciebie,bo Jasia tulisz od razu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tatuś bystry :) I ma rację. Mam nadzieję, że tulasków nie żałujesz, co? :)))

      Usuń
  9. Przyznam szczerze, że mimo tych niewyjaśnionych słów WSZYSTKO ROZUMIEM :) wymowa dziecięca jest taka urocza !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję znajomości języków obcych ;))) No jest, fakt. I gadulstwo w sumie też. Rozłożyła mnie ostatnim zdaniem, które tak naprawdę wcale ostatnie nie było :)

      Usuń
  10. mamo, mamo? a mamoo? mamooooo,- co gdzie kiedy...
    mam to za sobą, wspominam czule, ale lekko nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ryknęłam śmiechem po ostatnim zdaniu, które tak naprawdę wcale ostatnie nie było :)

      Usuń
  11. Ja, z natury milczek, mogę godzinami słuchać takiej roztropnej dziefcynki :)))))
    Już pisałam, że uwielbiam to Twoje Dziecię....
    Całusy, Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Kaśka, przyjeżdżaj! Roztropna dziefcynka powita Cię z radością, po czym zamilknie :)))) Jak zawsze na widok gości ;)
      Uściski!

      Usuń
    2. Nie kuś, nie kuś - bo jeszcze wsiądę do pociągu byle jakiego i będziesz miała pierwszą fankę u siebie :))));)
      I jeszcze te widoki za oknem... Ja tymczasowo znowu w wielkim mieście, widoki nie tak czarowne - chociaż Park Skaryszewski się broni... :)
      Pozdrawiam serdecznie Całą Rodzinkę!
      Kaśka

      Usuń
  12. Mantra codzienna. Mija, ale falami. I tylko spróbuj milczeć biernie. Trzeba milczeć aktywnie, taka mać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No aktywnie, aktywnie, bo jak nie, to ale mamo, słysys? słysys? ale mamo, słysys? Kocham to.

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.