piątek, 22 stycznia 2016

"Sezon zamkniętych serc" - 22 lutego - premiera

...z cyklu "Uroda życia"



„Sezon zamkniętych serc” to książka o miłości, o tęsknocie i o nadobecności.

A także o ich skutkach.


Ostatnie tygodnie były bardzo pracowite i emocjonujące, ponieważ obfitowały w wydarzenia, o których dawniej nawet nie śmiałabym marzyć.

Ale pozwólcie, że zacznę od końca :)

Mam przyjemność przedstawić długo wyczekiwaną okładkę, za którą serdecznie dziękuję całej ekipie z Wydawnictwa Zysk i S-ka.


Jest ona ostateczną konsekwencją tych oto kilku niepozornie wyglądających, ale mających wielką wagę, kartek papieru...


...do których podpisania nie doszłoby jednak, gdyby nie wcześniejsze zaistnienie kilku solidnych zeszytów słusznego formatu A4, zapisanych długopisem pomiędzy rokiem 2010 i 2012, a przepisanych do komputerowego pliku w roku 2014:


To niesamowite, jak pięknie jest, kiedy spełniają się marzenia, a noszona kilka lat opowieść przybiera tak namacalny, realny kształt.
Już nie mogę się doczekać, kiedy wezmę do ręki wydrukowany egzemplarz i zanurzę twarz pomiędzy pachnącymi drukarnią kartkami.
Zawsze uwielbiałam tak robić z nowo kupionymi książkami.
Nigdy nie śmiałam marzyć, że kiedyś będę trzymać w dłoniach coś, co zrodziło się w ciągu kilku dni spędzonych w łóżku podczas pewnej zimowej choroby...
 
Biorąc pod uwagę fakt, jak niewielu debiutujących autorów otrzymuje szansę publikacji własnej książki, jestem naprawdę szczęśliwa i wdzięczna.
 
22 lutego 2016 r. - "Sezon zamkniętych serc" - premiera

35 komentarzy:

  1. Gdzie będzie można ją nabyć :) Bo ja chętnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) Na pewno wszędzie tam, gdzie sprzedaje książki Wydawnictwo Zysk i S-ka, czyli w Empiku, Matrasie, ale też e-księgarni Zysku. Jak tylko pojawi się w przedsprzedaży, zaraz się pochwalę :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Brawo Wiolu ! Skoro jest okładka, to książka na pewno zdąży na moje urodziny , które są 23 lutego :) Tylko jak zdobyć Twój autograf ?

    Bardzo się cieszę z Twojej szczęśliwości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, książka zdąży na Twoje urodziny ;)
      Dziękuję, to dużo znaczy, jeśli można dzielić z kimś radość :)))

      Usuń
  3. Ja czekam z niecierpliwością :) jak tylko zdobędę egzemplarz, proszę o autograf !!! :) okładka jest przepiękna! pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się przeogromnie od razu ją dorwę w matrasie a potem....Kubek kawy,koc,książka i ja...Nie mogę się doczekać.Gratuluje spełnienia marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))) Czyli przed nami wspólna noc ;) Też nie mogę się doczekać. Dziękuję!

      Usuń
  5. To jest piękne i niesamowite, Wolu. Twoja kariera pisarska układa się tak, jak powinna. W gruncie rzeczy już uwieńczył ją sukces. Znikanie Sezonu z półek księgarni będzie wisienką na torcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, dziękuję :) Kariera pisarska to duże słowa :) Ale rzeczywiście bardzo się cieszę i samą propozycję wydawniczą uważam za sukces - uwierzono w "Sezon", to bardzo wiele. Ściskam Cię mocno :)

      Usuń
  6. Pięknie :) cieszę się i czekam, jak na swoją :) kiss

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna okładka :) będę się za nią rozglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe, dziękuję pięknie :) Też uważam, że okładka jest bardzo ładna. Niedługo mam nadzieję pokazać więcej jej elementów, bo wiele o książce mówią.

      Usuń
  8. Brawo, super i gratulacje! Co tu więcej pisać? Tylko czekać na premierę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Marta :) Także czekam, by móc wziąć ją do ręki :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Gratuluję z całego serca, Wiolu! Szkoda tylko, że mój najbliższy pobyt w kraju dobiegnie końca jeszcze przed premierą. Nic to, co się odwlecze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Na pewno nie uciecze ;) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  10. Gratuluję i czekam na przedsprzedaż;)
    Kaśka:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też czekam, kiedy będę się mogła podzielić także treścią. I mam tremę. No tak.
      Całuję!

      Usuń
  11. Wiolu, nawet nie wiesz jak się cieszę, że to juuuuż!!! Okładka piękna, ale to Wydawnictwo dba bardzo o oprawę i treść:D Kochana moja, gratuluję Ci z całego serca i już marzę o tym, aby kiedyś poprowadzić Twoje spotkanie autorskie!
    Ściskam Cię mocno, mocno!!!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko Kochana :))) Dziękuję! To fakt, że nasz Wydawca jest pod tym względem naprawdę super, zgadzam się. Byłoby wspaniale, gdybyśmy mogły stworzyć duet, o którym piszesz :))) Odściskuję mocno, mocno, mocno!!!

      Usuń
  12. Czekam! Okładka mniam :-) Terraz Wiolu czas na stronę autorską, sygnowaną imieniem i nazwiskiem, skoro je poznałyśmy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A czy nie dostałaś zaproszenia na FB? :)

      Usuń
  13. Dostałam, właśnie zobaczyłam, dziękuję! Niestety, wszystko przeglądam z doskoku na łapu capu, telefon pół metra nad głową, żeby mi Brożek łapkami nie zabierał...sporo mnie omija i na blogach i na fb gdzie wszystko szybko ucieka :-)Ale do Ciebie zaglądam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Marta, rozumiem, jak to jest, ciągle jeszcze mamy fazę "mamo, nie pjaciuj" ;) Cieszę się, że mimo takich warunków chcesz do mnie przychodzić :) Dziękuję za przyjęcie zaproszenia.

      Usuń
  14. Słonko czekam niecierpliwie:). Cieszę się,że Twoje marzenie o własnej książce się spełnia już tylko 3 tyg i będzie w księgarniach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, hi :))) No tak, ja też się cieszę :)))

      Usuń
  15. Super! A teraz to samych pozytywnych recenzji życzę!

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany, o rany.

    Po pierwsze "o rany" - dwa dni przed urodzinami mej córki-gburki. Niezwykłe dzieła się rodzą w tym czasie :).

    Po drugie "o rany" - moja wielka epopeja, której nigdy nie skończyłam, też rodziła się w czasie choroby i w szpitalu. Co za cudownie spędzony czas to był! Powrót do zdrowia był wielce niepożądanym zdarzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaiste, fajnie się odlatuje w zaświaty, kiedy choroba stanowi alibi i nie musi się uczestniczyć w prozie życia. Paradoks, nie?

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.