poniedziałek, 1 lutego 2016

Jej własny raj

...z cyklu "Uroda życia"

 

http://notatkiniki.blogspot.com/


Powiedzieć, że Ziemia jest Arkadią, rajem, byłoby głupotą, nadużyciem i zwykłą bezczelnością wobec tych, którzy doświadczają tu cierpienia. Ale godne podziwu jest podejmowanie mimo to prób stworzenia własnych enklaw, w których wbrew wszystkiemu, choć bez zamykania oczu na zło, będzie nam jak w raju, gdzie będziemy starać się ochronić to, co dobre, co niesie spokój, życzliwość i przyjaźń.


Osobą, której cudownie się to od lat udaje, która od lat w trzech miejscach swojego zamieszkania tworzy własną prywatną Arkadię, jest Nika, jedna z moich pierwszych blogowych koleżanek, autorka bloga Francuskie i inne notatki Niki, z którą znamy się i odwiedzamy na naszych blogach od początku, czyli od prawie trzech lat.

Czuję się zaszczycona, dumna i szczęśliwa, ponieważ Nika zechciała użyczyć Północnej Arkadii bohaterom "Sezonu zamkniętych serc". Mam nadzieję, że godnie ją zagospodarowali :) Dlatego w ich i we własnym imieniu z serca Ci za to, Niko, dziękuję!

12 komentarzy:

  1. A to niespodzianka :) Ponieważ Nika, podobnie jak ja, jest z rodzinnych korzeni żoliborzanką, to myślę sobie, że w Arkadii Niki duch żoliborski się snuje, nawet jeśli gołym okiem nie jest widoczny :) I tym sposobem jeszcze bardziej nie mogę się doczekać "Sezonu zamkniętych serc" :)

    Najserdeczniej obie koleżanki blogerki pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej ściskam! :)))

      Usuń
    2. Beatko, śmiej sie, śmiej :) określając kiedyś po raz pierwszy moj wiejski dom na południu Francji mianem Arkadii, byłam jak najdalej od porównania z galeria handlowa :))) i mam nadzieje, ze nie wszyscy czytelnicy Wioli beda mieli "żoliborskiego" skojarzenia :)) ja tez sie nie mogę doczekać ukazania sie książki Wioli i ciepło mi sie robi na sercu, gdy pomyślę, ze to wyrażenie bedzie użyte w powieści :)

      Usuń
    3. Kocham Was obie. Tyle na ten temat :)

      Usuń
    4. Ależ Niko, Kochana, Ty to masz skojarzenia ;-) Śmieję się dopiero teraz :))) Ja ani przez chwilę nie pomyślałam o Arkadii galerii :))) Może dlatego , że w takich galeriach po prostu nie bywam. Nie było w tym żoliborskim duchu, żadnych podstępnych duchów, sklepowych jakiś. A kysz !

      Usuń
  2. Rzuciłam okiem, bardzo fajny jest blog żoliborzanki Niki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważne, że jesteś szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rany... jeszcze jeden adres do odwiedzenia?

    Nie dam rady, internety są takie rozległe przeraźliwie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto tam iść! Jak mało gdzie. Mówię Ci :)))

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.