środa, 17 lutego 2016

Wyjątkowy dzień. Sezon zamkniętych serc

...z cyklu "Uroda życia"

 

Jest co świętować :)


Sezon zamkniętych serc

Egzemplarze autorskie od Zysk i S-ka Wydawnictwo już w domu...
Uczucie nie do opisania...


Wsparcie, inspiracja, otucha, wiara... i ciężka praca.
Wdzięczność.

Debiuty - witryna w księgarni Matras

I mnóstwo ciepłych słów od wielu z Was tu:
oraz tu:

Idąc do galerii, wiedziałam, że "Sezon" będzie wyeksponowany w księgarni Matras. Ale tego, że zajmie cały regał przeznaczony na debiuty, nie przewidziałabym w najśmielszych marzeniach...

A jednak.

Wielka radość.
Poczucie... szczęścia?
Tak.

PS Własny tekst, czytany w prawdziwej, wydrukowanej książce brzmi jakoś tak... poważniej? Bardziej profesjonalnie niż czytany w komputerowym pliku? Bo ja wiem... Niesamowicie - to na pewno! Mówię Wam :)))

51 komentarzy:

  1. Mnie dzisiaj zaskoczył tato, jak powiedziałam, że zamówiłam dla mamy książkę. Mniej więcej rozmowa przebiegła tak:

    - Ale Bondy już nam nie zamawiaj, mama nie może tego czytać.
    - Tato, to nie Bonda, to książka mojej przyjaciółki.
    - No dobrze, Miłoszewski, to też Twój przyjaciel. Kryminał?
    - Nie tato, o miłości, emigracji, relacjach i nieobecności.
    - A tytuł?
    - Sezon zamkniętych serc.
    - A to ja znam tę książkę.
    - Jak, skąd? Przecież premierę miałą w niedzielę.
    - A czytałem o niej na jakieś stronie z książkami.

    To by było na tyle. Sprawdziłam, książkę rodzice dostaną jutro.
    Ale ubaw z taty miałam po pachy.

    Jeszcze raz gratuluję i cieszę się razem Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu kocham Twojego Tatę :) Uśmiałam się, ale i wzruszyłam. Przyjaciółko :)
      Dziękuję.
      Może Bonda z Miłoszewskim się nie pogniewają ;)
      Przesyłam moc pozdrowień dla Twojej Mamy!

      Wioleta

      Usuń
    2. Mama powiedziała, o tak, takie książki, to ja lubię. A nie gdzie noga, gdzie noga, mózg na ścianie.

      A swoją drogą, to muszę się zainteresować, co oni czytają. bo się zaniepokoiłam.

      Kiss miła i odściskuję

      Usuń
    3. No proszę, cenzurę będzie rodzicom wprowadzać ;) Mała zemsta po latach? ;) Serdeczności dla Rodziców raz jeszcze :)))

      Usuń
  2. Ja wczoraj byłam u mnie w księgarni i pytałam o Twoją książkę ,ale nie było tylko,że jak im wspomniałam o niej to już zamówiły:). Szampan powinien lać się strumieniami:)przy takiej okazji :). Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje,
    masz powody do radości...

    usmiechy zostawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Raduję się, uśmiechy posyłam :)))

      Usuń
  4. gratulacje, gratulacje i jeszcze raz serdeczne gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz serdecznie dziękuję! Uściski!

      Usuń
  5. Bardzo się cieszę z Twojego sukcesu i nie mogę się doczekać na mój egzemplarz (ma to być tajemniczy prezent dla mnie ;DDDDDD). Muszę jednak niestety chwilkę jeszcze poczekać, ale już tupię nogami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiele znaczy, kiedy ktoś się cieszy z naszego sukcesu, naprawdę :) Ale jak potupiesz, to przyspieszysz? :) Może i tak ;) Buziaki!

      Usuń
    2. Pewno nie przyspieszę, ale rozładuję moją wieczną niecierpliwość :)))))
      Buziaki :D

      Usuń
  6. Wiolu, szacun. Książka w najlepszych księgarniach, piękne wydanie... Na Twoim miejscu pewnie zaczęłabym lewitować z nadmiaru szczęścia i dumy:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, lewitowałabym, ale robota skutecznie trzyma mnie na ziemi. A konkretnie to laptop przygniata mnie do kanapy ;) Ale dziękuję!

      Usuń
  7. Nareszcie dorwałam egzemplarz!!! w Świnoujściu jeszcze nie mieli :( ale na szczęście cała Warszawa już zaopatrzona ;)
    Zaraz zabieram się za czytanie, na razie napisze tylko, że... pięknie pachnie ta Twoja książka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annie, aż się boję, bo piszę rano, więc pewnie już trochę przeczytałaś :) Skoro w Świnoujściu nie mieli, to całe szczęście, że już wróciłaś :) Właśnie dostałam od kogoś info i fotki, że "Sezon" jest we wszystkich dużych galeriach :)

      Usuń
  8. A, i liczę, że spotkam Cię na targach książki w Warszawie!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chciałabym, ale to już zależy od wydawcy. Sama raczej nie przyjadę, to za daleko na jednodniowy wypad :) Ale mam nadzieję, bo coraz więcej osób mnie o to pyta :)

      Usuń

  9. Gratulacje!

    Listonosz przywiózł wczoraj :)
    Czytam więc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!

      Brawo listonosz :)
      Mam nadzieję, że się nie zawiodłaś...
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  10. Jeśli wydanie książki jest rzeczywiście jak narodziny dziecka - piękny masz połóg ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, prawie tak piękny jak trzy poprzednie ;) Tylko uciążliwości są inne, ale kto by o tym mówił, prawda? No i "ciąża" trwała pięć lat ;)

      Usuń
  11. Super! :) A weszłaś do księgarni powiedzieć, że Ty to Ty? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo super! Akurat ta księgarnia sama mnie zaprosiła, żebym obejrzała wystawę :) Okazuje się, że Fejs to nie tylko ciemna strona mocy, jak się tu parę razy ogłaszało ;)

      Usuń
    2. No i tak powinno być! Się autora zaprasza, się autora uprasza! ;)

      Usuń
    3. Naprawdę nie mogę narzekać na klimat i w ogóle wsparcie. Zarówno w moim mieście, jak i w necie. O wydawcy nie wspominając.

      Usuń
  12. Naprawdę ładnie się prezentuje, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świętuj, świętuj... Są powody do mruczenia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mru, mru, mru... ;) Wyściskałabym Cię!

      Usuń
    2. Wszystko w swoim czasie :-)

      Usuń
  14. Wygląda fantastycznie! Nie mogę się doczekać, aż będę ją miała w swoich łapkach :D
    Gratulacje kolejny raz :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję, tym bardziej, że wiem, co czujesz :) I cieszę się razem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Kolejna płaszczyzna porozumienia :)

      Usuń
  16. Cieszę się z Tobą!Mam nadzieję że do przyszłego tygodnia dotrze do mnie Taka nowa pachnąca...Już nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem tu. W chwili, gdy nadejdzie rzucam w kąt wszystko, co czytam aktualnie. Koszmarnie wielkie powieścidło, którym uszczęśliwił mnie on, mąż, więc cierpię te dwa tysiącstronicowe tomy. Książkę, której recenzję dawno winnam popełnić, a wisi.

    Wszystko w kąt. Bo czekam odkąd tylko pojawiła się pierwsza jaskółka. To, że sprowadziła wiosnę, wraca wiarę w to, że owa wiosna jest, działa, tu, teraz!

    Cieszę się wariacko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jesteś :) U nas tymczasem zima. Od wczoraj biało :)))
      Cieszymy się razem!

      Usuń
  18. Podziwiam i zazdroszczę, ale w takim pozytywnym znaczeniu tego słowa.

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie w księgarni książka już dostępna ;) jutro biegnę kupić :) :) :) jeszcze raz baaardzo gratuluję moja Inspiracjo :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Wpadałam dzisiaj do księgarni i nie było, pewnie wykupiona:) nic to, zamówię przez Internet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, pewnie ;) Przez Internet taniej chyba nawet.

      Usuń
  21. Spóźniłam się, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dobre słowo zawsze jest pora :) Nie spóźniłaś się - dziękuję!

      Usuń
  22. Gratuluje!! Spoznione te gratulacje ale szczere :) książkę znalazłam w necie wiec zamowie i chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.