czwartek, 24 marca 2016

Świątecznie?

...z cyklu "bez cyklu", czyli marudzę sobie

 


Wielki Czwartek. Odkleję z twarzy fejsbukowy, promocyjny uśmiech. Nie wstanę do pracy o czwartej trzydzieści. Nie upiekę mazurka, babki, sernika. Nie dopilnuję, by oni upiekli. Nie pstryknę fotki z pisanką i barankiem. Nie wyślę kartki z życzeniami. Od lipca jadę na oparach - tak się mówi? Chyba właśnie zabrakło mi paliwa.

Wesołych Świąt!

PS W poprzednich latach dużo korzystaliście, więc proszę - bezglutenowa Wielkanoc tak może wyglądać:




33 komentarze:

  1. Droga Wiolu, która wstajesz do pracy o czwartej trzydzieści, wydrukuję sobie Twoje zdjęcie i powieszę nad łóżkiem pewnego lenia - debiutanta!
    P.S. A sernik to Twój mąż pewnie upiecze, ma wprawę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uściski Świateczne, odetchnij, ja idę do mazurka marcepanowego, taki mi się zamarzył :) więc kiedy go będę męczyć, pomyślę o Tobie, o wolności... ucałowania

    OdpowiedzUsuń
  3. Słońce Ty się nazywasz leniem? chcę takich leni więcej:) . Ja upiekłam miodownik i u siostry coś upiekę jeszcze na miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesyłam pozdrowienia dla Twojej Siostry! I ściskam Cię mocno!

      Usuń
    2. Agnieszko, też piekłam miodownik, ale krem kajmakowy mi się rozszedł, ech...

      Usuń
    3. Margarithes ja robię z kremem z kaszy manny i nigdy mnie nie zawodzi polecam:)

      Usuń
    4. Następnym razem tak zrobię :* dziękuję

      Usuń
  4. Nie ma co sie zmuszać! Wesołych Świat!

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę Ci zatem duuuużo świętego spokoju, radości i wiosennego nastoju w te Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mocno mi się ostatnio slow i life rozjechało, więc może choć na święta uda się znów je połączyć. Ściskam mocno :)))

      Usuń
  6. Wesołych i radosnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i z wzajemnością ciepłą idę! :)

      Usuń
  7. Kobieto którą podziwiam,cóż ja mogę rzec moim skromnym słowem?
    Powiem więc co za słuszne uważam.Nie ważne że nie ma mazurka,pisanek i innych domowych specjałów.Ważne że obok nas są ci bez których życie traci smak.Serdeczne uściski śle Tobie.Życzę miłej atmosfery i spokoju.

    Ps.U mnie jak zwykle tort adwokatowy z cukierni,reszta z marketu.Święta są dla Wioliny a nie odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Wiolino, no właśnie wzięłam z Ciebie przykład :) Wspólne imię zobowiązuje, nie ma co! ;)
      I Tobie pięknych, dobrych Świąt!
      Tort adwokatowy... brzmi kusząco. Po świętach idę do cukierni :)

      Usuń
  8. Kochana, chwalić wyzwolenie. Ja własnie dziś uległam pewnemu staremu... zwyczajowi? Może to za małe słowo.

    Boli mnie to teraz fizycznie już od iluś godzin. Mam ochotę walnąć sobie kielicha. Chyba nie o to chodziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Z pewnością nie o to chodziło. Ale wiesz, ja piekę i gotuję, kiedy mam siłę, czas i ochotę - i tak było do tej pory. Ale w tej chwili jest inaczej. Dostawa z marketu, jak u Wioliny, już była, więc luz. Spokój i wolność :) I pisanki z wolnej stopy. Nic na siłę. Dobrych świąt!

      Usuń
  9. W takim razie życzę tego, czego najbardziej brakuje: dużo świątecznego wypoczynku! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wcale się nie dziwię kochana. Masz teraz sporo na głowie ;) w każdym razie życzę Tobie i Twojej rodzinie Wesołych Slow Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. to takie wielkanocne jajeczko u mnie- link do tekstu: o pokazywaniu języka, bo brałam Two tekst pod uwagę, a nie pomyslałam, że mogę dwa linki dać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To odpoczywaj w te Święta, spokojnych i leniwych Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bywają i takie święta, a Chrystus z martwych powstaje nie patrząc na drobnostki :-)Trochę oddechu życzę, bo co by to było, gdybyś znielubiła spotkania autorskie i na ten przykład nie napisała dla nich następnej książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają. Dobrze się odpoczywa w kościele, gdzie inny bieg myśli i zmiana otoczenia. I brak planów na to, co "trzeba". Gdy nic nie trzeba :)

      Usuń
  14. Podpisuję się pod tym, co napisała moja imienniczka powyżej: całe szczęście On nie sprawdza, czy dywany wytrzepane, czy szyby wymyte i czy mazurek własnoręcznie zrobiony :). Co roku przychodzi nowe życie i nie ogląda się na porządki i na "doskonałe panie domu" :). Trzymaj się, Wiolu. Życzę dużo okazji do odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Marto :) Dobrze czuć wsparcie.

      Usuń

Opinie Czytelników mojego bloga są niezwykle cenne. Dlatego serdecznie dziękuję za każdy komentarz.